Obywatel PRO

Wspólne działania młodzieży i dorosłych

W okresie październik 2015 – marzec 2016 młodzież biorąca udział wszkola liderow_20160227_9e wcześniejszych działaniach projektu oraz radni i radne Młodzieżowej Rady Miasta przy wsparciu tutorek ze Stowarzyszenia oraz dorosłych przygotowała i zrealizowała własne inicjatywy tj. : Czytaj dalej

Edukacja rówieśnicza

Czym jest obywatelskość? Jakie tematy są ważne dla naszych rówieśników w zakresie obywatelskości? Z jakich elementów składa się warsztat? Czym jest cykl Kolba i w jakim celu się go wykorzystuje? Jakie sytuację ,,trudne” mogą pojawić się  w trakcie prowadzenia warsztatów i jak reagować?

Czytaj dalej

Edukacja rówieśnicza z perspektywy uczestnika – Kto by pomyślał?

Kiedy opowiadałem swoim znajomym i rodzinie o tym, że prowadzę warsztaty i za każdym razem zadawali mi dwa pytania. Po pierwsze: Co wy tam robicie? Najprościej było chyba powiedzieć „pomagamy innym” dodając kilka informacji na temat metod jakimi prowadzimy zajęcia. Drugie pytanie to: co Ty z tego masz? płacą Ci za to? Tutaj zawsze mówiłem, że poza zdobytym doświadczeniem to nic.  Dopiero po jednych z warsztatów zrozumiałem, że dostajemy dużo więcej. Uczucie które mi towarzyszyło po jednych z zajęć mogę śmiało nazwać niesamowitym. Po tym gdy jedna z gimnazjalistek powiedziała nam, że to co robimy z Piotrkiem ma sens zrozumiałem po co tak na prawdę tu jestem. W środku uczucie, że pozytywnie wpływasz na czyjeś życie pozwalało mi przez kilka dni budzić się z uśmiechem na twarzy.  Uczucie utrzymywało się przez kilka dni, zastanawiałem się jak kilka zdań wypowiedzianych z ust piętnastoletniej gimnazjalistki jest tak bardzo uszczęśliwić mnie samego. Czułem się spełniony, widziałem, że zrobiłem coś dobrego na co ktoś inny nie zaced.row wyjazd 20150904-05_43hował się obojętnie.

JAK TO WYGLĄDAŁO Z MOJEJ STRONY

Jestem Daniel, a moja historia z Obywatelem PRO rozpoczęła się dwa lata temu podczas pierwszej edycji projektu w Grójcu. Samo to, że zgłosiłem się do napisania relacji, czegoś na wzór artykułu jest dla mnie  wielkim zaskoczeniem. Od zawsze byłem osobą chodzącą na skróty, nie kończyłem tego co zaczynałem a moja obecność w projekcie jest całkowitym przypadkiem, przypadkiem który mocno zaingerował w moje życie.

Na początku działałem, żeby zdobyć uznanie w oczach nauczycieli, trochę rozgłosu wśród znajomych i coś co mogę sobie wpisać sobie do CV.  Zaczęło się od społecznych akcji – organizacji kina plenerowego, filmu na temat zaniedbanego lokalnego amfiteatru. Byłem nastawiony na działania lecz  po tygodniu, może dwóch cały zapał uleciał. Dopiero w kolejnej edycji zrozumiałem, że robienie czegoś dla innych może pomóc nam samym.

W projekcie nastawionym na edukacje rówieśniczą  naszym zadaniem było szukanie i próba określenia rozwiązania problemów przeciętnego piętnastolatka . Na jednym z warsztatów razem z Piotrem, kolegą  z którym prowadziłem warsztaty, zaczęliśmy mówić, że warto wybrać własną drogę ,  żyć „po swojemu”  nie zważając na opinie i to jak postrzegają nas inni ludzie. Wróciłem do domu i zacząłem się zastanawiać czy ja właściwie jestem odpowiednią osobą  by propagować takie treści. Chodzi o to czy ja sam „stawiam na swoje” i idę swoją ścieżką. Spróbowałem stanąć z boku i popatrzeć z tej perspektywy na swoje życie. Odkryłem, że nie jestem gimnazjalistą, ale ten sam problem dotyczy także i mnie.
Zdałem sobie sprawę z tego, że od zawsze z trzeciej ręki było mi pokazywane co będzie dla mnie „lepsze”. Nawet nie byłem tego świadomy, ale odkąd  to zrozumiałem – żyje wg własnej ścieżki, mimo tego, że nie wszystkim w moim otoczeniu to pasuje. Czemu miałbym patrzeć na to, że moje marzenia są niewygodne dla innych?

Nie podejrzewam, że ten projekt wpłynie na moje zmiany, ale pokazuje to, że wystarczy zacząć  robić COŚ, gdzie „coś”  dla każdego ma inne znaczenie. Dla jednego jest to pasja której nie potrafi pokazać, dla innego życiowa decyzja a dla jeszcze innej osoby może to być nie zgodzenie się z tym jak inni układają nasze życie. Zdarzyło Ci się kiedyś, że podjąłeś jakąś decyzje wbrew sobie, bo ktoś miał inne zdanie? Skoro to życie jest TWOJE to czemu patrzysz na INNYCH podczas podejmowania decyzji?

Mogę tylko opisać moją historie  Ale skoro doszedłeś do zakończenia to poświęć minutę i zastanów się nad SWOIM ŻYCIEM, czy wygląda ono tak jak chcesz?

Autorem tekstu jest Daniel Zieliński– uczestnik pierwszej edycji projektu pn. Obywatel PRO oraz komponentu o edukacji rówieśniczej w ramach tej edycji projektu

 

 

 

Edukacja rówieśnicza w z perspektywy uczestnika

Siedzę sobie przy moim stoliku do nauki i obserwując piękną, słoneczną i zachęcającą do wyjścia na dwór pogodę, zastanawiam się, co umieścić w tym artykule, aby w pełni oddał to, czym dla mnie jest edukacja rówieśnicza. Żartowałem. Na zewnątrz jest mglisto, zimno,mokro i ponuro. Patrzę w okno i uśmiecham się delikatnie, bo wiem, że jeszcze rok temu miałbym obniżone samopoczucie przez taką pogodę. Dzisiaj dla mnie to tylko pogoda. Tak – o tym będzie mój artykuł, o zmianach jakie się we mnie dokonały, podczas projektu „Obywatel Pro” w tym w trakcie edukacji rówieśniczej.

Na początku powiem, że napiszę tak jak było, nic nie dodam, nic nie ujmę. Zacznę w standardowy dla siebie sposób i opowiem wam historię, będzie o spontaniczności. Jeszcze kilka miesięcy temu chciałem mieć wszystko zaplanowane, dopięte na ostatni guzik oraz kontrolę nad wszystkim co będę robić i co będę mówić. Projekt to zmienił. Teraz rozumiem, że o ile plan na życie jest ogromnie ważny, to samego sposobu jak to zrobimy – nie jesteśmy w stanie zaplanować. Wybierzmy sobie ścieżkę – to ważne, ale nie planujmy czym będziemy jechać. Kiedy nie próbujemy na siłę planować sobie życia to nabiera ono niesamowitych barw, zaskakuje i stajemy się ciekawi tego co będzie jutro. Dosłownie szkoda nam czasu na sen.

Historia o tym jak odkryłem w sobie swobodę.

Prowadziłem z Danielem trzy warsztaty i są one piękną metaforą ewolucji jaką przeszedłem w zrozumieniu tego co napisałem, a to dopiero początek. Mieliśmy przygotowany plan warsztatów. Ogólny zarys, bo wraz z Danielem postawiliśmy na swobodę i elastyczność, więc na dobrą sprawę plan tworzyliśmy na bieżąco- w trakcie prowadzenia warsztatów dla rówieśników.

Zanim przejdziecie dalej- przeczytajcie pierwsze zdanie drugiego akapitu. Na pierwszych warsztatach wyglądało to w ten sposób, że kiedy wprowadziliśmy jakiś temat do dyskusji albo zainicjowaliśmy grę, to w trakcie całej akcji słyszałem cichy szept do ucha: „Piotrek- czy wiesz co robimy potem?”. Oczywiście nie miałem pojęcia i zadawałem do samo pytanie Danielowi. W pewnym stopniu wiedziałem, że jestem poza grą, poza tym co robimy. W głowie miałem huragan myśli, które podrzucały mi pomysły co robić dalej, aby warsztaty przebiegały w dobrej atmosferze. Oczywiście finalnie tak było – świetnie się spisaliśmy, aczkolwiek gdzieś z tyłu głowy miałem to odczucie, że nie angażowałem się w pełni. Mimo wszystko wyciągnęliśmy wnioski z pierwszych warsztatów i byliśmy gotowi na kolejne.

Pierwsze warsztaty w gimnazjum, czyli ogólnie drugie, które prowadziłem były najbardziej niesamowite. Po pierwszych warsztatach mieliśmy trochę doświadczenia i pełno pomysłów, które umieściliśmy w kolejnych. Cofnijmy się teraz w czasie. To był rześki poranek. Czułem spokój, dziwny spokój. To było nie znane mi uczucie, bo wiedziałem, że za chwile za 90 minut będę wraz z Danielem prowadził warsztaty, nie odczuwałem stresu. Zaintrygowany tym stanem wszedłem na salę i zaczęło się coś wspaniałego.

Nawiązaliśmy dobry kontakt z grupą od której w pewnym stopniu zależało jak będzie przebiegać spotkanie.. Grupa była bardzo otwarta oraz angażowała się w szkolenie. Natomiast wracając do tematu spontaniczności – najzabawniejszym dla mnie momentem był ten, w którym w połowie warsztatów spotkałem się wzrokiem z Danielem i wymieniliśmy się delikatnymi uśmiechami mówiącymi : „Nie wiem co dalej, ale co z tego – bawimy się”. Wtedy poczułem, że jestem w pełni zaangażowany w to co robię. Miałem świetne pomysły, ale jednocześnie nie rozmyślałem zbytnio co będziemy robić dalej. Wówczas poczułem prawdziwą energię zabawy z prowadzenia warsztatów. Kulminacyjnym momentem było chwila, kiedy odpaliłem klimatyczną muzykę i poprosiłem wszystkich o wyjęcie kartek. Mina Daniela była bezcenna, bo oczywiście nie powiedziałem mu, co mam zamiar zrobić. To ćwiczenie polegało na wypisaniu swoich marzeń. Zacząłem zadawać pytania, które zachęcały do tego, aby się otworzyć i napisać swoje najskrytsze marzenia, po to, by potem zacząć je realizować. Nagle Daniel zaskakuje i zaczynamy zadawać inspirujące pytania na zmianę. Potrafiliśmy zrozumieć się bez słów.  Moment w którym oddałem się zabawie, zamiast nadmiernie rozmyślać był kluczowy.

Dopiero wtedy, kiedy kończą się wyobrażenia i oczekiwania w stosunku do tego jak rzeczy mają wyglądać, jak ludzie mają się zachowywać, jaki rezultat mamy osiągnąć, stajemy się wyluzowani i pełni spokoju, a to otwiera nam drogę do kreatywności i spontaniczności. Oczywiście te dwa słowa nic nie znaczą na kartce papieru. To trzeba poczuć we własnym ciele. Dopiero wtedy można to w pełni pojąć.

Projekt wiele mnie nauczył. Wrzucił mnie w sytuacje, w które nie do końca chciałem być wrzucony, bo wykraczały one poza moją strefę komfortu. Zdobyłem piękne doświadczenia z których mogę wyciągnąć cenne wnioski. Nie piszę tylko o „edukacji rówieśniczej” , ale o całym projekcie „Obywatel Pro”. Chociaż to sprowadzenia warsztatów dla rówieśników wyciągnąłem najwięcej, to jestem ogromnie wdzięczny za cały projekt. Patrząc chłodnym okiem przez pryzmat doświadczeń, które zdobyłem poczułem smutek, kiedy wyobraziłem sobie, że mógłbym nie zgłosić się do projektu. Gdybym nie zgłosił się do „Obywatela Pro”- to byłbym kompletnie innym człowiekiem. Czuję, że moja decyzja była dobrą decyzją.

Funkcjonowanie w życiu w oparciu o własne doświadczenia.

Życie ma to do siebie, że możemy coś przeczytać albo usłyszeć i powiemy: „Ooo, to mądre.”. Oczywiście na tym kończy się całe zrozumienie. Dzięki projektowi naprawdę uświadomiłem sobie pewien truizm, ponieważ doświadczyłem tego na własnej skórze. To niewątpliwa zaleta projektu – stawianie na działanie. Do rzeczy. Daniel przed warsztatami za pomocą pięknej metafory przekazał nam, że bardzo ważne jest to, aby mówić w co wierzymy, aby opowiadać to co jest z nami spójne. Pomyślałem, że to mądre i postanowiłem tak robić. Z rzeczywistością zderzyłem się bardzo szybko, bo już na naszych trzecich-ostatnich warsztatach. Był to dzień pełen niespodzianek…

Pozostało dziesięć minut do rozpoczęcia warsztatów. Nie mogłem skontaktować się z Danielem od ponad 24 godzin. Zajęło mi to chwile, zanim dotarło do mnie, że będę musiał poprowadzić zajęcia sam. Jestem gotowy podjąć wyzwanie. Widzę przed sobą Huberta i Roberta, którzy klepią mnie po plecach i krzyczą, że dam radę. Wchodzę do klasy i czuje delikatne wibracje- odbieram telefon od Daniela, który mówi, że za chwilę będzie. Miał bardzo szalony dzień, co mnie cieszy, bo dzięki temu zrozumiałem coś bardzo ważnego. Wszedłem do sali. Sam. Nie licząc oczywiście klasy oczekujących i rządnych dynamizmu gimnazjalistów. Przyznam szczerze- delikatny szok. Wiadro zimnej wody na głowę. Zacząłem prowadzić warsztat. Połowa tego, o czym mówiłem, była po to, aby zagospodarować czyjś czas- nie czułem się z tym dobrze, a grupa reagowała średnio.

Tak wyglądała jedna strona medalu. Po trzydziestu minutach wszedł Daniel, a ja powróciłem do stanu spokoju, bo wiedziałem, że nie spoczywa na mnie sto procent odpowiedzialności. Stało się coś nieoczekiwanego- kiedy spłynęła ze mnie cała presja zacząłem prowadzić te warsztaty w typowy dla siebie – dynamiczny sposób. Zacząłem mówić o moich doświadczeniach. Uzyskałem dostęp do nieograniczonych pokładów tematów, a grupa zmieniła swoje nastawienie do mnie. Zaczęła dopytywać i aktywnie uczestniczyć w ćwiczeniach.

Mogę powiedzieć, że zrozumiałem naprawdę, jak ważne jest niepowtarzanie nawet najmądrzejszych, ale nie swoich przemyśleń. Zrozumiałem to, ponieważ tego doświadczyłem.

Podsumowanie

Projekt wzbogacił mnie o wiele różnorodnych doświadczeń, które pomogły mi w lepszym stopniu zrozumieć świat. Nie mógłbym nie wspomnieć o ludziach z którymi przechodziłem przez te wszystkie opisane i te nie opisane doświadczenia. „Obywatel Pro” był świetnym zapalnikiem do nawiązywania nowych lub szlifowania istniejących już znajomości. Poznałem osoby takiego kalibru, że kiedy spoglądam im w oczy mogę dostrzec coś więcej niż przeciętność. Znajomość z takimi ludźmi, to zupełnie inna znajomość niż ta z kolegą z klasy. Dawno temu podczas warsztatu Justyna powiedziała, że jesteśmy jak rodzina. Podpisuje się pod tym. Dodatkowo przez te dwa lata kontaktu z „Obywatelem Pro” poznałem od środka jak wygląda praca z grupą i w grupie. Osobiście fascynuje mnie jak działają ludzie, a projekt dał mi jeszcze więcej okazji do lepszego zrozumienia integracji społecznych.

Dlaczego warto brać udział w takich projektach? Ponieważ to co opisałem w tym artykule to zaledwie skrawek tego co działo się po drodze. To czubek góry lodowej moich doświadczeń związanych z projektem „Obywatel Pro”. Mam nieodparte wrażenie, że słowa osłabiają prawdziwy przekaz. Zostaje on zniekształcony, więc idźcie po swoje własne doświadczenie.

Autorem tekstu jest Piotr Galej – uczestnik pierwszej edycji projektu pn. Obywatel PRO oraz komponentu o edukacji rówieśniczej w ramach tej edycji projektu ,

Coaching i Tutoring w pracy z młodzieżą

W dniach 2-3.10.2015  zostało zrealizowane beObywatel PRO_doroslizpłatne szkolenie podczas którego uczestnicy i uczestniczki dowiedzieli się jak rozwijać motywację i sprawczość wśród młodych ludzi. Poznali przykłady zastosowania metody coachingu i tutoringu w pracy z młodzieżą

Czytaj dalej

Grójecka Festynada – inicjatywa ambasadorów działań lokalnych w Grójcu

Grupa Licealistów z LO im. P. Skargi w Grójcu zorganizowała Grójecką Festynadę – wydarzenie dla społeczności lokalnej. W ramach festynu odbyły się zawody sportowe z nagrodami dla aktywnych, pokaz zumby, malowanie twarzy, zabawa – pinata a na zakończenie odbył się koncert – wystąpił zespół The Blue Rockers i Olga.

Jak stworzyła się grupa aktywnych osób? Jak powstał pomysł na Festynadę? Jak wyglądały przygotowania?

Czytaj dalej

Formularz zgłoszeniowy na warsztat – coaching i tutoring w pracy z młodzieżą

Prosimy o wypełnienie wszystkich pól oznaczonych gwiazdką w poniższym formularzu.

Imię i nazwisko: *

Proszę podać imię i nazwisko.

Numer telefonu: *

E-mail: *

Proszę podać adres e-mail

Miejscowość *

Praca (jeśli studiujesz - Twój kierunek studiów): *

Do jakich działań chcesz wykorzystać poznane na szkoleniu narzędzia coachingowe i tutoringowe? *

Na czym najbardziej zależy Ci podczas szkolenia? *

Specjalne wymaganie żywieniowe:





Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w niniejszym formularzu przez Stowarzyszenie Praktyków Dramy STOP-KLATKA na potrzeby realizacji projektu pn. "Obywatel PRO"

Chcę otrzymywać Biuletyn STOP-KLATKI

Obywatel PRO – zgłoszenia do projektu

 

Zapraszamy młodzież z LO im. Piotra Skargi w Grójcu do zgłaszania się do projektu

Cześć! Cieszymy się z Twojej decyzji o wzięciu udziału w rekrutacji do projektu Obywatel PRO. Będzie ona przebiegać w dwóch etapach: pierwszym jest wypełnienie poniższego formularza, a drugim rozmowa, na którą zaprosimy Cię telefonicznie.

Czytaj dalej

Obywatel PRO – II edycja

logo_obywatel_proObywatel PRO to edukacyjny projekt odpowiadający na potrzeby wsparcia kompetencji obywatelskich młodzieży z miasta i gminy Grójec. Stanowił on kontynuacją działań Stowarzyszenia podejmowanych w I edycji. Projekt miał na celu przygotować młodzież z LO im. Piotra Skargi oraz konstytuującą się Młodzieżową Radą Miasta do bycia ambasadorami działań lokalnych. Do realizacji projektu zostali włączeni dorośli,  którzy wspierali lokalną młodzież w działaniu.

Czytaj dalej

Chcemy działać! Tylko jak?

Ponad trzydziestoosobowa grupa aktywnej młodzieży z kilku miejscowości spotkała się na szkoleniu we wspólnym celu – by stworzyć młodzieżowe rady gminy.

młodzież z Małkini GórnejSkąd taki pomysł? To młodzież ze szkół ponadgimnazjalnych z Długosiodła, Grójca i Małkini Górnej zainspirowana działaniami młodzieżowych rad gmin z sąsiednich miejscowości chciała dowiedzieć się więcej na temat tego organu po to, by założyć go we własnych miejscowościach.

W odpowiedzi na tę potrzebę trenerzy ze Stowarzyszenia Praktyków Dramy STOP-KLATKA 20.10.2014 r. zorganizowali szkolenie, podczas którego uczestnicy zapoznali się z podstawą prawną młodzieżowej rady gminy, jej powołaniem, ordynacją wyborczą oraz możliwymi działaniami, jakie może podejmować taki organ.

W drugiej części szkolenia młodzież wraz ze swoimi opiekunami ze szkoły rozpoczęła prace związane z założeniem młodzieżowych rad gmin. Napisali wniosek o jej powołanie do rady gminy, opracowywali statut i zastanawiali młodzież z Grójcasię, jakie działania chcą podjąć w swoich miejscowościach. Padło wiele pomysłów, a wśród nich: warsztaty fotograficzne, gminna olimpiada sportowa czy zmiana formuły obchodów świąt patriotycznych poprzez dodanie elementów atrakcyjnych dla młodzieży np. bitwy paintballowej.

Młodzież ze szkół w Grójcu i z Małkini Górnej ma już doświadczenie w działaniu na rzecz lokalnej społeczności. W tym roku zorganizowali takie wydarzenia jak „Małkinia Party”, „Grójeckie Kino Plenerowe” oraz nakręcili film o potencjale nieużytkowanego stadionu miejskiego.

 

Szkolenie realizowane było w ramach projektu „Obywatel PRO”. Projekt współfinansowany jest przez Szwajcarię w ramach szwajcarskiego programu współpracy z nowymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej.

 

logo_swiss contribution_ecorys

 

 

logo STOP-KLATKAlogo_obywatel_prologo_fundacja_dobre_życie